Śladami Polaków w Rumunii

Nasi uczniowie, Andżelika Porczak i Piotr Pater, uczestniczyli wyjeździe edukacyjnym jako laureaci ogólnopolskiego konkursu "Sprzączki i guziki z orzełkiem ze rdzy... " organizowanego przez IPN Muzeum Katyńskie i Fundację PKO.

Odkryliśmy miejsca, gdzie Polacy walczyli podczas I wojny światowej .
Marmaroska wieś -Barbeseti, pochylamy się nad mogiłą upamiętniającą śmierć żołnierzy II Brygady Legionów Polskich, którzy zginęli walcząc z Kozakami 6 X 1914 r.Obok drewnianej mogiły został umieszczony żeliwny słup z granicy polsko - rumuńskiej, aby polegli legioniści czuli się bliżej Ojczyzny.
Górskie szlaki Bukowiny, tu w miejscowości Kyrlibaba spoczywa 12 Legionistów Polskich, którzy walczyli z Rosjanami w styczniu 1915 r. Oddajemy im cześć, śpiewając hymn i paląc biało-czerwone znicze.
Koleje tragicznej historii polskiej wiodą nas do pięknej miejscowości Bicaz, gdzie podczas II wojny światowej był internowany Prezydent RP Ignacy Mościcki.
Malowniczymi górskimi drogami przybywamy do Dragoslavele, gdzie przetrzymywany był Edward Rydz Śmigły. Przewodnik informuje nas jak marszałek zbiegł z tego miejsca, a żandarmeria rumuńska zorientowała się dopiero po trzech dniach od ucieczki.
Wiele jest miejsc na ziemi rumuńskiej, gdzie spoczywają Polacy. Odwiedzamy cmentarze Comisani, Campalung, Pritesti, Targu Jiu. Porządkujemy groby, palimy znicze, zatapiamy się w zadumie i modlitwie, zawsze głośno akcentując pobyt śpiewem Mazurka Dąbrowskiego.
Podążamy też drogami, gdzie Polacy byli przetrzymywani w miejscach internowania. Nie sposób wszystkich zobaczyć. W pamięci pozostaje teren ogrodzony drutem kolczastym prawie w szczerym polu w Targu Jiu, gdzie nie ma już baraków .Tu byli internowani oficerowie polscy- opowiada przewodnik. Słowa podziękowania za pamięć o Polakach i ochronie terenu składany władzom lokalnym.
W miejscowości Nowy Sołoniec na Bukowinie spotykamy się z Polakami, rozmawiamy po polsku, bo to jest polska wieś założona przez górali czadeckich w 1834 r. W Domu Polskim z polską gościnnością wita nas Anna Zielonka prezes Stowarzyszenia Polaków. Opowiada o życiu Polaków w tej miejscowości, o szkole polskiej, o zespole ludowym i o parafii.
Wspólnie z Polonią pracownicy IPN Muzeum Katyńskiego i Fundacji PKO wręczają dyplomy i nagrody laureatom konkursu. Panuje niezwykła atmosfera. Msza święta rumuńsko -polska odprawiana w kościele w Sołońcu jest niepowtarzalnym dla nas przeżyciem. Po nabożeństwie serdecznościom i rozmowom z Polakami nie było końca, były także łzy wzruszenia.
Podążając śladami polskości, Rumunia oszałamia nas różnorodnością. Zachwyt wzbudzają liczne cerkwie, monastyry, kościoły warowne, kapliczki przydrożne.
Na zawsze w naszej pamięci pozostaną cmentarze,a szczególnie wesoły cmentarz w Sapanta, gdzie drewniane nagrobki przedstawiają w sposób humorystyczny okoliczności życia i śmierci zmarłych. Po wyjściu z cmentarza na naszych ustach gości uśmiech.
W hollywoodzkim stylu przywitał nas Braszów, który można porównać do Krakowa. Tutaj zachwyciło nas piękno: rynku," czarnego kościoła", ratusza i klimatycznych wąskich uliczek.
Stolica Bukareszt, zwana małym Paryżem, raduje zmysły pięknem architektury, a Pałac Parlamentu oszałamia potęgą i rozmiarem zamysłu dyktatora Nikolae Ceausescu. Budowla mieści 1100 pomieszczeń. Chwile grozy przeżyliśmy w Bran, gdzie mieści się zamek słynnego, okrutnego Drakuli .
Podczas naszego tygodniowego pobytu gościnna rumuńska ziemia szokowała nas uroczymi krajobrazami, pasmami górskimi , wąwozami, równinami, łąkami, pasterzami,serpentynami drogowymi, mozaiką architektury oraz nowoczesnością .
Rumunia jest ciekawa i zaskakująca .
Rumunia była azylem dla Polaków podczas drugiej wojny światowej.